Wada wzroku - Astygmatyzm - Niezborność
Dodane przez pomagamyDBVpl dnia 28-08-2010 22:31
wada wzroku (soczewki lub rogówki oka) cechująca się zaburzoną sferycznością (kulistością) oka.

Nie skorygowany astygmatyzm u dziecka, najczęściej połączony z nadwzrocznością, jest bardzo często przyczyną powstania zeza akomodacyjnego. Jeśli wada wzroku jest znacznie większa w 1 oku powstaje w nim niedowidzenie (amblyopia). Jest to spowodowane eliminacją ze świadomości słabego obrazu przesyłanego do mózgu z tak niedoskonałej ”kamery”, jaką stanowi oko z niekorygowaną wadą. Kora wzrokowa odpowiedzialna za rejestrację tego obrazu w świadomości eliminuje go na korzyść obrazu z drogiego oka, nie rozwija się, i trwale zanika w niej zdolność „widzenia” obrazu. Zdolność ta nie powraca nawet wtedy, gdy późniejszym wieku oko otrzyma właściwą korekcję okularową. Dziecko z niewykrytą we wczesnym dzieciństwie jednostronną wadą wzroku (tzw. różno wzrocznością) widzi tym okiem bardzo słabo i pozostaje już na całe życie praktycznie „jednooczne”, mimo posiadania dwojga oczu.

Astygmatyzm i nadwzroczność mniejszego stopnia (1-2 Dioptrie) może być wadą długo kompensowaną przez akomodację. Dyskomfort w postaci pieczenia oczu i coraz gorszego widzenia przy słabym oświetleniu oraz bólu oczu i głowy po długiej pracy z bliska pojawia się najczęściej po 40. r.ż. Jeśli wtedy pacjent nie zaakceptuje okularów korygujących astygmatyzm (cylindrycznych), problemu może nie móc usunąć w późniejszym wieku.

Problem braku akceptacji korekcji cylindrycznej jest wywołany mózgowym charakterem procesu widzenia. Po właściwej optycznej korekcji obrazu na dnie oka kora mózgowa otrzymuje bowiem sygnały inne niż te, do których była przyzwyczajona i które nauczyła się „poprawiać” przez całe dziesięciolecia. Od dzieciństwa mózg otrzymując spowodowany astygmatyzmem krzywy obraz blatu stołu „prostuje” go, gdyż nabierane przez dziecko doświadczenie życiowe uczy, że blat jest równoległy do podłogi. Pamiętajmy, że wszyscy odbieramy na siatkówce obraz „do góry nogami”, ale już jako dziecko szybko uczymy się widzieć go właściwie. Tylko niektóre dzieci jakiś czas rysują ludzi „nogami do góry”. Z wiekiem mózg staje się jednak coraz mniej plastyczny i słabiej koryguje nawyki. Z tego powodu w większości przypadków okulista musi rezygnować z pełnej korekcji wady wzroku u osób, które do późnych lat nie korygowały swego astygmatyzmu.