Chlor - zabójca ludzkości
Dodane przez pomagamyDBVpl dnia 18-02-2014 20:06

Chlor - podstępny zabójca

Chlor - gaz o barwie zielonej, skroplony jest żółtą cieczą. Ma przykry, ostry zapach, wyczuwalny w rozcieńczeniu 1:100 000. Rozpuszcza się bardzo dobrze w wodzie, chemicznie jest bardzo aktywny, reaguje z metalami i niemetalami, a z wodorem tworzy mieszaninę wybuchową.



Czysty chlor
Chlor w zasadzie nie występuje w przyrodzie w stanie wolnym. Po raz pierwszy został wyodrębniony przez szwedzkiego chemika Carla Scheelego w roku 1774 i już od 1789 r. był stosowany jako wybielacz. Sto lat później dzięki rozwinięciu technologii elektrolizerów rtęciowych i przeponowych otrzymywany był na skalę masową. Spowodowało to nieprawdopodobnie szybki rozwój przemysłu chemicznego, ponieważ chlor gazowy jest w przemyśle chemicznym substartem w licznych syntezach. W 1915 r. użyto go po raz pierwszy jako gazu bojowego i wkrótce zrobił karierę jako niezwykle skuteczny środek śmiercionośny. Używany jest jako środek wybielający w przemyśle włókienniczym i syntetycznym oraz do dezynfekcji wody i ścieków. Korzyścią ze stosowania chloru była eliminacja cholery w Europie, jako bezpośredni skutek chlorowania wody. Wraz z rozwojem chemii syntetyzowano coraz więcej związków z wykorzystaniem chloru. Gwałtowny wzrost produkcji chloru nastąpił w związku z rosnącym zapotrzebowaniem na związki chloroorganiczne stosowane jako pestycydy.

Niektóre ze związków chloru, jak polichlorowane bifenyle (PCB - ang. polychlorinated biphenyls) i chlorofluorowęglowodory (CFC - ang. chlorofluoro-carbons), produkowano ponieważ okazały się niesłychanie trwałe. Dopiero niedawno uświadomiono sobie, że ta trwałość stanowi nie lada problem, gdy związki te zostają uwolnione do środowiska. Chociaż ich stężenia w środowisku są zazwyczaj niewielkie, to ich trwałość, możliwość biokumulacji i potencjalna toksyczność sprawiają, że znalazły się one w centrum zainteresowania wszystkich zajmujących się stanem środowiska i zdrowiem człowieka.

W latach 20. XX wieku rozpoczęto produkcję trichloroetylenu (Tri) - popularnego rozpuszczalnika; wkrótce dołączył do niego chloroform. Obecna światowa produkcja samych tylko rozpuszczalników organicznych, będących związkami chloru przekracza miliony ton. Związki te są bardzo toksyczne dla człowieka, a ich produkcja degraduje silnie środowisko.

Chloroorganiczne pestycydy
Niezwykle skutecznym insektycydem, do produkcji którego wykorzystano chlor jest DDT, czyli dichlorodifenylotrichloroetan. Po raz pierwszy otrzymano go w latach 70. XIX w., ale masową produkcję DDT rozpoczęła firma Geigy w latach 40. XX wieku. Niezwykła jego skuteczność w walce z chorobami, trwałość, świetna rozpuszczalność w tłuszczach i opłacalność produkcji spowodowały to, że wkrótce świat był niemal zasypany DDT. Wykryto go nawet tam, gdzie nigdy nie był stosowany, np. na Antarktydzie w organizmach pingwinów.

Szybko zalety PCW okazały się wadami. DDT zalega w łańcuchu pokarmowym, kumuluje się w organizmach zwierząt i ludzi, a na dodatek karaluchy, kleszcze, muchy, moskity i wiele innych owadów potrafi się szybko uodpornić na jego działanie. W latach 60. XX wieku mieszkańcy USA razem z pokarmem spożywali codziennie dawkę DDT parokrotnie przekraczającą dopuszczalne normy.

Podobnie szkodliwe skutki powodują inne chlo-roorganiczne pestycydy, jak np. insektycyd lindan, powszechnie stosowany w krajach Trzeciego Świata, aldrin, który bardzo łatwo przechodzi w silnie rakotwórczy dieldrin i wiele innych. Wraz ze wzrostem świadomości o szkodliwym działaniu tych związków, nasilały się protesty przeciwko ich stosowaniu zarówno ze strony ekologów, jak i lekarzy oraz logicznie myślących ekonomistów. Z jednej strony dzięki tym środkom uratowano miliony istnień ludzkich, z drugiej okazało się, że powodują ona trwałe uszkodzenia zdrowia a szkodniki uodparniają się na nie bardzo szybko. Poza tym stosowanie ich bez umiaru powodowało niekiedy katastrofy ekologiczne na większą lub mniejszą skalę - żyzne pola stawały się biologicznymi pustyniami. Niektóre z insektycydów polichlorowych zostały już wycofane z użytku w większości krajów na świecie. W USA zakaz stosowania DDT obowiązuje od 1973 r., w Wielkiej Brytanii od 1984 r.

Polichlorek winylu, czyli PCW
PCW jest polimerem chlorku winylu, który jako jeden z nielicznych organicznych związków chloru, ma udowodnione epidemiologiczne działanie rakotwórcze na ludzi. Najczęściej wywołuje raka wątroby, płuc i mózgu. U osób zatrudnionych przy polimeryzacji chlorku winylu występuje roz-pływne zanikanie kości. W roku 1985 światowa produkcja chlorku winylu wynosiła ok. 7 min ton. PCW zaczęto produkować w roku 1940. Na przełomie lat sześćdziesiątych-siedemdziesiątych XX wieku świat był zachwycony tym tworzywem. Zapotrzebowanie na wyroby z PCW, jako trwałe a przede wszystkim bardzo tanie, rosło szybko.

Wyroby z PCW nie nadają się do recyklingu. Niestety produkuje się z niego najróżniejsze rzeczy i to masowo. Z PCW są robione okna, rury, rynny, siding, wykładziny, izolacja kabli, tapety, zabawki. Wszystko to trafia później na otwarte wysypisko odpadów komunalnych, mimo że powinno być traktowane jako odpad niebezpieczny, gdyż z PCW uwalniają się powoli do środowiska niesłychanie trwałe i toksyczne związki, pozostające w naszym otoczeniu właściwie na zawsze.

Jeszcze gorszym rozwiązaniem jest spalanie PCW. Wielce groźne są pożary budynków, w których są jakieś elementy z PCW. Nie pali się płomieniem, lecz tli i już w temperaturze powyżej 120°C wydziela chlorowodór a także toksyczne dioksyny i inne związki chloroorganiczne. Można spotkać u nas w sprzedaży żywność i napoje w opakowaniach z PCW, co w wielu krajach jest zabronione. Obecnie każde opakowanie z tworzywa sztucznego, aby było dopuszczone do sprzedaży musi mieć czytelne oznakowanie z jakiego tworzywa jest zrobione, dlatego powinniśmy zwracać szczególną uwagę na oznakowanie opakowań.

Freony i halony
Przed ponad stu laty belgijski chemik Swarts wynalazł freony, czyli chlorofluorowęglowodory. Przez kilkadziesiąt lat związki te nie znajdowały zastosowania, aż General Motors zastosował freon w klimatyzacji i chłodnictwie jako idealne, trwałe i nietoksyczne medium chłodzące. I tak to się zaczęło. W latach czterdziestych opanowano produkcję freonów - wkrótce były szeroko stosowane także jako rozpylacze do aerozoli i do produkcji pianek izolacyjnych. Równie popularne, szczególnie jako wypełniacze do gaśnic, stały się zawierające brom halony.

Od początku lat pięćdziesiątych prowadzone są systematyczne pomiary stężenia ozonu w warstwie ozonowej nad Antarktydą. W latach siedemdziesiątych zauważono wyraźny spadek stężenia ozonu. Zauważono, że proces ten się nasila a ubytki ozonu w stratosferze wykryto także na półkuli północnej. Nie wiadomo na ile kula ziemska odrabia te straty, czy też się one kumulują. freony i halony.

Ich trwałość w naszym środowisku okazała się bardzo niebezpieczna. Nie działają na nie procesy , dzięki którym zanieczyszczenia są usuwane z atmosfery, jak fotoliza, utlenianie czy wymywanie przez deszcz. Przemieszczają się do góry, do środkowej części stratosfery, gdzie pochłaniają światło słoneczne i uwalniają wolny chlor. To on właśnie powoduje rozkład ozonu. Ozon jest w stratosferze niezbędny, ponieważ pochłania promieniowanie nadfioletowe. Nadmiar nadfioletu, docierający do powierzchni Ziemi powoduje bardzo niekorzystne skutki dla człowieka, zwierząt a nawet roślin. Wpływa też niekorzystnie na ekosystemy wodne, zmniejsza trwałość drewna i tworzyw używanych jako materiały konstrukcyjne.

Najnowsze badania i odkrycia, szczególnie w dziedzinie medycyny wykazują niezbicie, że chlor jest prawdopodobnym sprawcą wielu chorób nękających współczesną cywilizację, szczególnie związanych z reprodukcją. Wręcz niektórzy futurolodzy ostrzegają, że możliwa jest sytuacja, gdy któreś z pokoleń nie doczeka nawet nie tylko chorego, ale żadnego potomstwa i sprawcą tego będą wszechobecne w naszym środowisku związki chloru.

Źródło:

  1. proekologia.pl
  2. fitness.wp.pl

WRÓĆ